„Zaczynam wierzyć w sześć niemożliwych rzeczy jeszcze przed śniadaniem.”
“Why, sometimes I've believed as many as six impossible things before breakfast.”
Niektóre sesje zaczynają się od śmiechu. Zaczynają się od nastroju. Od gestu dłoni. Od spojrzenia, które bardziej przypomina scenę z opowieści niż zwykły portret.
Ciemne tło, korona, filiżanka, czerwień sukni — każdy element buduje tutaj historię. Trochę baśniową, trochę teatralną, trochę niepokojącą.
To nie jest sesja o byciu „ładną do zdjęcia”. To sesja o wejściu w rolę.
O pozwoleniu sobie na inny obraz siebie. Bardziej tajemniczy. Bardziej filmowy. Bardziej odważny.
Bo portret nie musi być oczywisty.
Może być sceną.
Może być symbolem.
Może być początkiem historii, której nie trzeba tłumaczyć od razu.










